Czy należę do matek wariatek, które za wszelka cenę wysyłają dzieci do reklam, sesji fotograficznych i innych cudów z tym związany? Wielkimi literami napiszę NIE! Wszystko co robie z Zo to forma przygód i zabawy, a pobawić, pośmiać się przed obcą osobą z aparatem buduje w niej odwagę dzięki czemu uniknie w przyszłości wielu niepotrzebnych stresów.
Poudre Pour Bede to polska firma którą założyły dwie młode kobiety z myślą o tych naszych najmłodszych, z myślą o tym co im gdy były małe brakowało w ich szafie :) wyszły z tych planów i pomysłów piękne, a przede wszystkim mało pospolite ciuszki.
Kiedy Zoe wpadła w oko dziewczynom dalej sprawy potoczyły się dość szybko, przyszła jedna z niedziel zapakowaliśmy się rodzinne do auta i zrobiliśmy wziuuum prosto pod kamienice w której mieścił się mały kameralny pokoik zdjęciowy. Dla mnie jako matki przeżycia cudowne, Zo przez całe 45min miała uśmiech od ucha do ucha, a ja byłam pełna podziwy, że ta mała istotka to właśnie nasza córka!
Zachecam każdą mame by się nie bała i dała dziecki poznać odrobinę innego świata.
A zdjęcia zawsze pozostaną pamiątką na całe życie :)
Zobaczcie sami :)
ciuszki http://www.poudrepourbebe.pl/
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz