środa, 21 października 2015

Kim jest TATA?

Wydawałoby się, że każdy z nas zna odpowiedź na to pytanie...nic bardziej mylnego. Obserwując swoje środowisko uważam, że większość mężczyzn nie towarzyszy swoim dzieciom we wspólnym życiu tak do około piątego roku ich życia...co za obłed! Skupie się teraz na budowniu więzi miedzy ojcem a córka bo jest mi to najbardziej znane. Kto jak nie TATA nauczył mnie odwagi? Kto jak nie TATA pokazał mi ukryte zakątki Świata? Kto jak nie TATA dał mi przykład kim jest mężczyzna, a bynajmniej kim powinien być mężczyzna....? 
Decydujemy się wspólnie na dziecko, gdy przychodzi na Świat jesteśmy mu potrzebni oboje, mózg dziecka kształtuje się od narodzin a nie np. od piątego roku życia. Kontakt z ojcem jest równie ważny jak kontakt z mama, więc dlaczego większość obowiązków spoczywa na matce? Ojcowie pracują, lecz gdy wracają z pracy bardzo często nadal są nie obecni w życiu maleństwa. Nie karmią, nie przewijają, nie uczą i się nie bawią! Dziecko poza poleżeniem obok taty potrzebuje jeszcze jego aprobaty. To jak zaczniemy to tak skończymy gdyż nasze relacje budujemy przez całe życie. Dziewczynki przy których ojciec był nie tylko lokatorem domu ale osobą, która gości w ich codziennych zajęciach budują obraz mężczyzny. 
U nas w domu jest TATA najlepszy TATA pod słońcem, Zo przy nim zazna radości, ale i też strachu który buduje odwagę. Matka nigdy nie będzie taka odważna w zabawach i durnych wygłupach, które okazują się mieć wpływ na nasze dalsze życie. Ojciec i córka potrzebują chwili dla siebie, najlepiej gdy nikt innych ich nie otacza. Uczą się siebie swoich potrzeb, a przede wszystkim wspólnej miłości.
A więc TATUSIOWIE chwila do przemyśleń czy jesteście współlokatorami czy częścią życia swoich dzieci??













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz