Ale na zdjęciach zawsze jest złoto co olśniewa swym blaskiem ;-P
poniedziałek, 16 listopada 2015
Nie wszystko złoto co się świeci
Jesteśmy tylko ludźmi, którzy mają jakieś granice cierpliwości. Jedni mniejsze inni większe, natomiast każdy rodzic jest testowany przez swoje dziecko, gdzie ta granica ma swój koniec. Zo jest dzieckiem cudownym i owszem nie jedni z Was by chcieli mieć choć na chwile taką spokojną istotę w domu. Lecz... ostatnio robi ze mnie tester jak ze sklepowej półki. Wiem, że ona jeszcze nie rozgranicza bycia grzeczna bądź nie, lecz wie doskonale jak wyprowadzić mnie z równowagi. Zazwyczaj totalnie nie robi to na mnie wrażenia i przechodzę dalej do kolejnego zadanie gdy widzę ja leżącą na podłodze i wydzierającą się (bo w tym o to momencie co ona zapragnęła mama nie pozwoliła bawić się toaletową szczotka-ani w żadnym innym momencie). Staram się być dalej idealną mama i zagryźć zęby ale jak za moment widzę gdy połową tułowia ląduje w kociej kuwecie a nogi tylko wystają zaa moja granica zostaje naruszona. To nie jest moment kiedy usiądziemy porozmawiamy i ona coś z tej rozmowy wyniesie. To moment kiedy ja się powysilam a ona pójdzie i za pięć minut dokładnie zrobi to samo. Więc niestety ja też jestem człowiekiem i robię coś czego nie powinnam z absolutnie żadnego powodu KRZYCZĘ. I co? Ja robię źle ona też nie bardzo stosownie się zachowuje wyprowadzając swoją najdroższa matkę z równowagi...a i tak moje zachowanie niczego nie zmienia a w domu panuje chwilowa niepotrzebna nerwowa atmosfera nie wnosząca ani jednej poprawnej zmiany. Dlatego morał jest jeden CIERPLIWOŚĆ to najcenniejsza z cnót i od dziś tę o to cechę będę w sobie najbardziej pielęgnować.
Ale na zdjęciach zawsze jest złoto co olśniewa swym blaskiem ;-P
Ale na zdjęciach zawsze jest złoto co olśniewa swym blaskiem ;-P
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz